Obiecałem update po pewnym czasie używania mojej niewielkiej instalacji fotowoltaicznej na balkonie. Obecnie po okolo 5. miesiącach moja instalacja wyprodukowała niecale 32kWh, które zostały użyte do zasilania i ładowania świateł LED, telefonów, powerbanków, laptopów i hulajnóg elektrycznych dla mnie i różowego paska. Instalacja przez większość czasu operowała w pobliżu 100% naładowania akumulatora, tak więc mogła dostarczyć większej mocy.
Obecnie z powodu niższego położenia słońca nad horyzontem i drzew mam znacznie więcej cienia, co znacznie obniżyło wydajność. Dodatkowo jest więcej dni pochmurnych.
Zużycie akumulatora jest trudne do oszacowania, nie było żadnej awarii i kontroler MPPT Epever dobrze dawał sobie radę.
Polecam jednak zmianę jego ustawień domyślnych, zwłaszcza obniżenie napięcia float charge oraz skrócenie fazy boost z obniżeniem napięcia w jej czasie. W przeciwnym razie akumulator wydaje z siebie nieliczne odgłosy cichego bulgotania – co oznacza, że :
1. Zachodzi rekombinacja H2 i O2.
2. Pojawia się wentylowanie na zewnątrz tych gazów.
Opcja 2 może powodować zmniejszenie pojemności akumulatora. Nie wiem do końca, co się działo, w necie także nie udało mi się zdobyć na ten temat informacji. Chciałbym nadmienić, że zbyt niskie napięcie ładowania także może powodować obniżenie pojemności akumulatora przez jego zasiarczenie.
Proszę Kolegów o komentarz, jeśli mają doświadczenie w tym temacie.

Nie żałuję ani chwili spędzonej przy pracy nad tym projektem DIY, wiele się dowiedziałem i zarazem miałem niesamowitą satysfakcję poruszania się pojazdem napędzanym w 100% czystą energią.

Oryginalny wpis: https://www.wykop.pl/wpis/49718635

#fotowoltaika #diy #energetyka #ekologia